29 października 2012
bransoletki fairydetailes skulls na conceptshop.pl
komu brakuje kolorów tej... ZIMY?! w moim mieście wszędzie leży jeszcze świeży śnieg, ale ja przerywam jesienno-zimowy letarg proponując wam nowe bransoletki fairydetailes.
w tej kolekcji nie zabraknie oczywiście moich kauczukowych bransoletek, ale narazie proponuje wszędobylskie czaszki w różnych wariacjach kolorystycznych.
od niedawna zaczęłam współpracę z portalem conceptshop.pl i właśnie tam mnie znajdziecie - click click click - fairydetailes @ conceptshop.pl
1 sierpnia 2012
fairydetailes @ macademian girl blog
zdjęcia z bloga - macademiangirl.blogspot.com
Niemało radości miałam gdy zobaczyłam bransoletki fairydetailes u mojej ulubionej blogerki - Tamary! Nieskromnie uważam, że doskonale pasują do jej nasyconych kolorami stylizacji! Bransoletki z serii springcolors pojawią się już niedługo w sprzedaży, do tej pory można je zamawiać mailowo - fairydetailesbijoux@gmail.com
28 maja 2012
trend - ombre... EVERYTHING!!!
wszystko co cieniowane obecnie sprawia, że wielu osobom, które w jakiś sposób interesują się trendami, serce bije coraz szybciej. właściwie dlaczego? już dawno temu, nasze mamy albo nawet i młodsze duchem babcie (!!!) barwiły w ten sposób swoje letnie sukienki czy tiszerty - prawdopodobnie z braku ciekawych rzeczy w sklepach chciały wykazać się kreatywnością, wtedy robili tak wszyscy (pamiętam opowieść mojej mamy jak sama szyła sobie studniówkową sukienkę i wplatała w dziergany kołnierzyk złote "anielskie włosy" - tak, te z choinki - co sprawiło, że to właśnie jej kreacja była hitem w ogólniaku). mam wrażenie, że każdego lata w sieciówkach pojawiają się w taki sposób cieniowane rzeczy, wpisujące się w stylistykę hippie, jednak to właśnie w tym sezonie nastąpił ten wielki ombre boom. nie wiem co było pierwsze, ale ja na początku zauważyłam wielkie podniecenie wokół fryzur z rozjaśnianymi końcówkami, które mi od razu nie przypadły do gustu.
obsesja ombre mnie nie dotknęła, ale nie mogę powiedzieć, że takie rzeczy mi się nie podobają. najbardziej chciałabym zrobić jednak coś sama :) może cieniowaliście coś sami? wiem, że internet jest pełny tutoriali, ale szukam czegoś sprawdzonego na moje szorty. efekt musi być gładki, a kolory stopniowo przechodzić jeden w drugi - nie na zasadzie kontrastu i odciętej linii. czekam na porady!
a paznokcie ombre?! czemu nie! na youtube znalazłam także parę tutoriali, które sprawiają wrażenie nieskomplikowanych, efekt mam nadzieję pokażę niedługo :)
ps. może któraś z was napotkała gdzieś na cieniowane rajstopy? pamiętam, że 3 lata temu calzedonia miała takie w swojej kolekcji, ale teraz jak na złość nie mogę ich dorwać! info, info!!!
16 maja 2012
groszki, kropki i kokardy
nigdy nie ukrywałam, że uwielbiam z biżuterii uwielbiam... wszystko! obwieszam się ozdobami niczym wschodnia przekupka i jest mi z tym bardzo dobrze.
dzisiejsza stylizacja jest moją pierwszą, liczę na porady, komentarze i wszystko co przychodzi do głowy! sukienka + marynarka to moje standardowe, codzienne połączenie - wygodnie i ładnie. nie przepadam za spodniami, chociaż i te niekiedy muszę założyć. sukienka w groszki jest moim nowym nabytkiem, przy okazji uzupełniania garderoby o jasne łaszki :) jednak nie jest to jedyna sukienka w groszki, mam ich kilka i darzę je dużą sympatią. nie mogło także zabraknąć miętowych paznokci <3
dzisiejsza stylizacja została bardzo szybko zaplanowana i zrealizowana, gdzieś pomiędzy uczelnią a pracą. niestety pogoda spłatała nam figla i zaczęło lać (cały miesiąc pogoda jest znośna, ale dziś akurat MUSIAŁO padać). muszę wspomnieć, że zdjęcia zostały zrobione pod kątem nowego, całkiem innego projektu - people places details - bloga łączącego stylizacje ludzi z pasją z mojego miasta, skupiająca się zarówno na samej stylizacji, jak i na detalach ubioru i na miejscu, w którym zdjęcia zostały zrobione. detaliki to coś co uwielbiam, a moje miasto aż prosi się o taką alternatywną promocję miejsc nie koniecznie wprost z przewodnika turystycznego.
mam na sobie: sukienka h&m | marynarka massimo dutti | buty jeffrey campbell | torebka bershka | bransoletki fairydetailes, pandora | pierścionki h&m, massimo dutti | wisiorek vintage
zdjęcia robiła Kasia - maja-m-miusow.blogspot.com i peopleplacesdetails.blogspot.com
mix inspiracji - it's almost summer!!!
ze smutkiem muszę stwierdzić, że nie ogarniam. wy też tak macie, że nie domykacie doby? wir pracy, nauki, ogarniania życia mnie porwał do granic możliwości i nie mam czasu, żeby zrobić nawet porządnego posta. po raz kolejny wrzucam mix wszystkiego, pocieszając się jedynie, że lato nadchodzi wielkimi krokami i kiedy domknę te wszystkie sprawy zacznę wakacje nie na żarty. boję się tylko, że w momencie kiedy zacznę wakacje one nagle się skończą i okaże się, że już jest październik :(
25 kwietnia 2012
mix inspiracji - detale, detale
ahh, czasu mam coraz mniej. do dotychczasowych obowiązków (dom, uczelnia, ogarnianie życia codziennego, fairydetailes, pisanie licencjatu) doszła od wczoraj jeszcze praca (5 miesięcy słodkiego nic-nie-robienia, odpoczynek od korporacjyjnego wiru). wyrzeczenia dotyczące zaczynania doby o 5 (!!!) i kończenia o północy są coraz bardziej realne. w związku z brakiem czasu w tym momencie, nowe bransoletki trochę się obsunął, tak samo jak pierwsze stylizację. w ramach pocieszenia dodaję mix ładnych rzeczy, wszyscy je lubimy, ja mam ich na dysku bardzo wiele, a więc oto one.
23 kwietnia 2012
eternal optimist - vogue us marzec 2012
dopiero dzisiaj natknęłam się na świetną sesję zrobioną przez craiga mcdeana (fotografuje dla najlepszych marek i magazynów modowych) dla vogue us. bardzo podoba mi się oryginalny pomysł na malowane tła! zwróciłam także szczególną uwagę na gesty modelek, które są wyjątkowo plastyczne, widoczny jest język ciała. dzięki temu sesja moim zdaniem zasługuje na uwagę, pokazuje nie tylko pusty wzrok i ubrania na wychudzonych ciałach. sesje modowe dzisiaj coraz bardziej zbliżają się do dzieł sztuki, co mnie niesamowicie cieszy. a wam jak podobają się takie mniej typowe sesje?
tytuł: Eternal Optimist
magazyn: vogue us march 2012
fotograf: craig mcdean
stylista: grace coddington
modelki: caroline trentini, karlie kloss, jourdan dunn, frida gustavsson, aymeline valade20 kwietnia 2012
mango summer 2012 z magdaleną frąckowiak
od zawsze jestem fanką mango. firma jest konkurencją dla dla takich hiszpańskich firm jak zara czy massimo dutti (obie pod szyldem inditexu) jednak za każdym razem porównując ubrania tych marek mam wrażenie, że mango wyróżnia się lepszą jakością ubrań i dodatków. od kilku lat szczególnie możemy obserwować ekspansję firmy na polskę i słusznie - modowe zacofanie mamy już dawno za sobą :)
kolekcja lato 2012 to z jednej strony oczywiście nieśmiertele w tym sezonie pastele, a z drugiej mocne akcenty kolorów. różnorodność tekstur, dzianina, sprany jeans, lekka bawełna. a to wszystko na supermodelce - magdalenie frąckowiak, która ma nie tyle oryginalną urodę, co właśnie idealną. kolekcja jest spójna i wyjątkowo trafiająca w sezonowe trendy (nie ma co się dziwić, nie ma popularnej marki, która systematycznie broni się przed trendami).
kolekcja lato 2012 to z jednej strony oczywiście nieśmiertele w tym sezonie pastele, a z drugiej mocne akcenty kolorów. różnorodność tekstur, dzianina, sprany jeans, lekka bawełna. a to wszystko na supermodelce - magdalenie frąckowiak, która ma nie tyle oryginalną urodę, co właśnie idealną. kolekcja jest spójna i wyjątkowo trafiająca w sezonowe trendy (nie ma co się dziwić, nie ma popularnej marki, która systematycznie broni się przed trendami).
17 kwietnia 2012
trend - aztec print
motywy etno są w modzie obecne cały czas w różnych przekształceniach,
ale to lato sprzyja tym lekkim i kolorowym klimatom. nigdy nie
przemawiały do mnie tego rodzaju stylizacje, niekiedy zbliżały się do
Pocahontas, Matki Ziemi, obfitowały wyrobami skórzanymi (nie noszę
skórzanych rzeczy), po prostu coś nie odpowiadało, chociaż sama
kolorystyka i wzornictwo zgadzało się z moimi upodobaniami.
i wtedy pojawiły się motywy, dumnie nazwane, azteckimi. kolorowe, geometryczne i, przede wszystkim, z powiewem nowoczesności. tego brakowało wcześniejszym motywom - za bardzo odwzorowywały jakąś rzeczywistość, były jakby stylizowane i dlatego czułabym się w nich jak przebrana. nie krytykuję stylizacji etnicznych, jestem od tego najdalsza, widziałam wiele dziewczyn świetnie wyglądających w takich ciuszkach! sama jednak z mocniejszym biciem serca zamawiam nowe łaszki z azteckimi wzorkami.
i właśnie przypomniałam sobie o wiszącym gdzieś w domu rodzinnym dużym plecaku-worku, ściąganym sznurkiem u góry, przywiezionym z meksyku przez moją mamę jakieś 24 lata temu (!) oby tam był, przerobię go na coś użyteczniejszego.
i wtedy pojawiły się motywy, dumnie nazwane, azteckimi. kolorowe, geometryczne i, przede wszystkim, z powiewem nowoczesności. tego brakowało wcześniejszym motywom - za bardzo odwzorowywały jakąś rzeczywistość, były jakby stylizowane i dlatego czułabym się w nich jak przebrana. nie krytykuję stylizacji etnicznych, jestem od tego najdalsza, widziałam wiele dziewczyn świetnie wyglądających w takich ciuszkach! sama jednak z mocniejszym biciem serca zamawiam nowe łaszki z azteckimi wzorkami.
i właśnie przypomniałam sobie o wiszącym gdzieś w domu rodzinnym dużym plecaku-worku, ściąganym sznurkiem u góry, przywiezionym z meksyku przez moją mamę jakieś 24 lata temu (!) oby tam był, przerobię go na coś użyteczniejszego.
14 kwietnia 2012
in love!
awwww, zakochałam się w nabijanych oksfordkach pour la victorie!!! zgrabna linia, precyzyjne wykończenie, jest także w białej wersji. plv jest od dawna moim faworytem jeżeli chodzi o buty i torebki, ale te buty zasługują na specjalne wyróżnienie. MUST HAVE! a co wy o nich myślicie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























